WP-Cache, czyli dajmy odpocząć serwerowi

Kiedy my cieszymy się wzrastającą ilością odwiedzin bloga, serwer zaczyna martwić się o swoją wydajność w przyszłości. Szczególnie tyczy się to stron postawionych na WordPressie, ponieważ jest on znakomity pod względem indeksowania, a robaki internetowe wręcz uwielbiają po nim śmigać. Niestety taki atak odwiedzających może wywalić serwer, a to nie jest pożądanym efektem prowadzenia bloga. Z pomocą przychodzi wtyczka WP-Cache.

Zgodnie z Wikipedią cache przeglądarki to:

[...] miejsce na dysku twardym, w którym przeglądarka internetowa przechowuje odwiedzone uprzednio strony (lub części stron) WWW. Ma to na celu przyspieszenie przeglądania stron internetowych, gdyż nie ma potrzeby ściągania odwiedzonych już stron z Internetu.

Jednak w przypadku wtyczki WP-Cache mamy do czynienia z inną pamięcią podręczną. Jeśli wtyczka wykryje większy ruch na dowolnej ze stron, zapisuje ją do pliku HTML. Dzięki temu wejście na wcześniej zbuforowaną stronę WWW nie wymaga ponownego nawiązania połączenia z bazą danych, pobrania i przetworzenia treści wpisów, komentarzy, paska bocznego i innych elementów, ale ogranicza się do pobrania prostego pliku HTML (i ew. CSS). Obciążenie serwera jest o wiele mniejsze niż przy parsowaniu całego kodu i pobieraniu danych z bazy.

Jeszcze nie starczy Ci tych informacji? Autorem wtyczki WP-Cache jest Ricardo Galli, który tak opisuje swoje dzieło:

WP-Cache is an extremely efficient WordPress page caching system to make your site much faster and responsive. It works by caching Worpress pages and storing them in a static file for serving future requests directly from the file rather than loading and compiling the whole PHP code and then building the page from the database. WP-Cache allows to serve hundred of times more pages per second, and to reduce the response time from several tenths of seconds to less than a millisecond.

Coś jeszcze: polecam tę wtyczkę ;) Ale tego można było się domyśleć po przeczytaniu artykułu.)

PS. za zachęcenie mnie do instalacji WP-Cache i inspirację do napisania tego wpisu dziękuję Tomaszowi Topie

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, zasubskrybuj rss ;-)


Informacje o tym wpisie