Wkurza mnie blip(afera) i Web 2.0
UWAGA!
Ten wpis pochodzi z okresu, kiedy dopiero uczyłem się blogować. W związku z tym, proszę o wyrozumiałość i nie zwracanie uwagi na jakość wpisów oraz ich kontrowersyjność. Przepraszam i z góry dziękuję za zrozumienie.
Wszyscy znamy Blip i zapewne słyszeliśmy o Blipaferze. Niby zaczęto wprowadzać wszystkie dodatkowe funkcjonalności, ale w rzeczywistości dzięki nim Blip teraz leży i nie ma zamiaru działać.
Może na początek jak wygląda Blip:
The service is not available. Please try again later.
Zaczęło się od tego, że wiadomości kierowane do kogoś, które są rzekomo prywatne, są widoczne dla wszystkich użytkowników. Rozpoczęto dyskusję, czy z Blipa należy zrobić drugie Gadu-Gadu, gdzie wiadomości będą widoczne dla dwóch użytkowników (wysyłający & odbiorca) i nikt więcej ich nie podejrzy. Ma to sens? Po co robić drugą sieć jak Gadu-Gadu? Żeby było ciekawiej, podczas rejestracji mamy napisane, że nasze statusy są dostępne dla wszystkich. Do prywatnych wiadomości służy Gadu-Gadu, Jabber itp, a nie Blip. Nie podoba się? To wypad!
Dzisiaj wprowadzono możliwość wysyłania prywatnych wiadomości poprzez kliknięcie w kłódkę przed ich Blipnięciem. Inna nowość: odwiedzający kokpit. Możemy zobaczyć kto był ostatnio na naszym blipowym profilu, o ile nie wyłączył pokazywania swojej obecności w ustawieniach profilu.
Na dodatek, ostatnio mieliśmy przyjemność gościć #euro2008 – tag, który zawiesił serwery Blipa. Użytkownicy postarali się i otagowali kilka tysięcy wiadomości w ciągu dwóch godzin. Brawo dla pomysłowości.
A dlaczego wkurza mnie Web 2.0? Poprzez te wszystkie extra-super-i-w-ogóle-cudowne dodatki zawieszają się przeglądarki, które nie mogą obsłużyć takiej ilości danych – na Firefoksie 3.0 możemy mieć otwarte maksymalnie dwie strony, które w pełni działają w oparciu o Web 2.0. I gdzie te wspaniale łeb-dwa-zerowe przeglądarki, które w pełni obsłużą nasze “genialne” aplikacje?
Wkurza mnie to wszystko.
Update: ^reuptake mnie trochę uspokoił:
dziś wprowadziliśmy na blipie prywatność. z dużym dodatkiem wolności. (źródło)
jutro postaramy się zachowując prywatność trochę przyspieszyć. (źródło)
Mam nadzieję, bo Blip miał być prostym systemem – a Marcin już kiedyś pisał, że nie ma zamiaru wprowadzać nowych funkcjonalności ze względu na prostotę projektu. Obiecanki cacanki.
Jeśli kogoś obraziłem tym artykułem, przepraszam, ale właśnie w ten sposób powinny być pisane wpisy na tym blogu – bardzo złośliwy (no, może w tym wpisie troszkę mnie poniosło, ale to troszeczkę) ;)
Może i nie jest to pierwszy wpis o nowościach w blipie, ale nie ma jeszcze żadnego napisanego w tym stylu. (Tak apropo wojny o to, kto opublikuje pierwszy wpis na dany temat.)
UWAGA!
Ten wpis pochodzi z okresu, kiedy dopiero uczyłem się blogować. W związku z tym, proszę o wyrozumiałość i nie zwracanie uwagi na jakość wpisów oraz ich kontrowersyjność. Przepraszam i z góry dziękuję za zrozumienie.

Comments are closed
Comments are currently closed on this entry.