Spam - czyli co?
23/04/2008 – 08:00UWAGA!
Ten wpis pochodzi z okresu, kiedy dopiero uczyłem się blogować. W związku z tym, proszę o wyrozumiałość i nie zwracanie uwagi na jakość wpisów oraz ich kontrowersyjność. Przepraszam i z góry dziękuję za zrozumienie.
Wszyscy użytkownicy USENETU wiedzą co to spam i na pewno za nim nie przepadają. Chyba że tworzymy katalog stron erotycznych i gromadzimy oferty powiększenia penisa, to każdy spam jest dla nas bardzo cenny. Jednak w tym artykule rozważę spam z punktu widzenia “zwykłego” użytkownika USENETU.
Definicja
Zacznijmy od tego co to jest spam. W celu zbadania ogólnego pojęcia ludzi o spamie przeprowadziłem małą ankietę wśród kilkunastu osób. Odpowiedzi było podobne. Najczęściej wymieniano niechcianą pocztę, reklamy, łańcuszki. Jednak dostałem także odpowiedź, która całkowicie odchyla się od odpowiedzi zwykłego użytkownika USENETU - “hm, szynka konserwowa? ;P”
Krótko mówiąc nikt nie podał poprawnej definicji spamu jako wiadomości.
Powstanie
Właściwie, to od czego powstała nazwa “spam”? Otóż właśnie jest to nazwa bardzo popularnej mielonki wieprzowej produkowanej w USA nieprzerwanie od lat 30. XX wieku. Z początku nazywała się Hormel Spiced Ham jednak producent zmienił nazwę na Shoulder Pork and Ham aby zwiększyć atrakcyjność produktu.
Do końca nie wiadomo w jakich okolicznościach zastosowano ten termin do poczty elektronicznej. Możliwe jest, że wiązało to się przede wszystkim ze znanym skeczem Monty Pythona. W skeczu, gdy klient pyta o menu restauracji, dowiaduje się, że w każdym daniu znajduje się trochę mielonki. Gdy klient chce zamówić coś bez mielonki, okazuje się jednak, że nie jest to takie proste - specjalna grupa w strojach wikingów zaczyna śpiewać „SPAM, SPAM, lovely SPAM, wonderful SPAM” zagłuszając konwersację klienta z kelnerem.
Jak w przypadku wielu innych terminów, z czasem tworzone jest wiele innych fikcyjnych rozwinięć (np. stupid person advertisement, stupid pointless annoying messages), jednak nic nie wskazuje na to, by którekolwiek z nich miały cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.
Właściwa definicja spamu
Jak już pisałem, ten artykuł jest o spamie jako poczty elektronicznej. Aby dany mail dostał zaszczytne miano spamu musi spełniać trzy warunki:
- Treść nie jest zależny od odbiorcy, czyli jest to “masówka”.
- Odbiorca nie wyraził zgody na otrzymywanie danej wiadomości.
- Treść wiadomości daje podstawę do przypuszczeń, iż nadawca wskutek jej wysłania może odnieść zyski nieproporcjonalne w stosunku do korzyści odbiorcy.
W związku z tym wykluczane są definicje, które mówią o treści. Tak samo nie możemy mówić, że maile reklamowe, które dostajemy mając pocztę na darmowych serwerach, są spamem. Często podczas rejestracji jest pytanie o zainteresowania, a w regulaminie kont jest zawarta informacja o przesyłaniu treści reklamowych. Aby dokonać rejestracji, konieczne jest zaakceptowanie regulaminu, co odbiera nam możliwość uznania maili reklamowych jako spamu. Są nim tylko te, na które nie wyraziliśmy zgody w regulaminie.
Blogi, księgi gości itp
Wiadomo, że po sieci chodzą roboty spamowe i wysyłają spam gdzie popadnie, w każdym formularzu. Dlatego stosuje się różne rodzaje zabezpieczeń przeciwko nim, jednak nie o tym ten punkt. Jednym z najgorszych rodzajów spamu są sygnały Trackback zawierające linki do stron pornograficznych itp. Nie raz czytałem, że w poczekalniach komentarzy do sprawdzenia dziennie znajduje się kilkaset maili. Dlatego skontaktowałem się z kilkoma osobami, które prowadzą dosyć popularne blogi i uzyskałem następujące odpowiedzi:
W tej chwili w ciągu doby dostaję co najmniej 250 spamowych komentarzy - w skali tygodnia przekraczam przeważnie lekko 2.000 komentarzy wyłapanych jako spam.
Paweł Lipiec - polskiblogger.pl
Od 50 do 150 dziennie.
Mariusz Gąsiewski - ittechnology.us
[...] Dzisiaj wyklikałem już >500 spamowych sygnałów trackback do mojego bloga. Z jednej strony to miło bo może świadczy o jakiejś tam popularności bloga z drugiej stało się męczące i na dłuższą metę nie do wytrzymania. [...]
Tomasz Fiedoruk - blog.fiedoruk.pl
Ze względu na olbrzymią popularność mojego bloga liczba spam-komentarzy, które codziennie z mozołem muszę wywalać do kosza wynosi…
…
zero ;)Powody może być kilka:
1. Wywalaniem zajmuje się niewidzialna ręka administratora (mało prawdopodobne)
2. System komentarzy nie pozwala na zamieszczanie linków, w związku z powyższym jest mało atrakcyjny dla spambotów (prawdopodobne)
3. System blogowy money.pl jest na tyle oryginalny i niepopularny, że nikomu nie chciało się póki co napisać automatu na tę platformę (wysoce prawdopodobne)Charyzjusz Chakier - chakier.bblog.pl
Na szczęście na moim blogu nie komentował jeszcze żadnego wpisu żaden spam-boot i w sumie dostałem 3 komentarze (stan podczas pisania tego posta). Na pasku sidebar jest umieszczona grafika z pokazaną liczbą spamowych komentarzy.
Ochrona przed spamem
Oczywiście musimy chronić się przed masowym dostawaniem spamu, który skutecznie uniemożliwia normalne czytanie poczty. Nie będę tutaj dużo się rozpisywał, ponieważ wiele rozwiązań może polecić Wam Google. Wymienię tylko kilka przykładów dla każdego rodzaju spamu:
- poczta email - istnieją liczne zabezpieczenie przed spamerami - ja obecnie stosuję SpamAssassin, SPF/MX oraz RBL
- blogi - począwszy od tradycyjnego 2+2=? (komentarze) skończywszy na zaawansowanych wtyczkach (jak Akismet) - tutaj jest bardzo wiele rozwiązań zależnych od platformy blogowej
Linki
Na sam koniec chciałbym zamieścić kilka linków do stron, gdzie poruszano tematy spamu:
- Badanie spamu Microsoft i University of California
- Spam na Wikipedia.pl
- Spam jest zły - prosty tekst po polsku
- polska strona internetowa na temat walki ze spamem
UWAGA!
Ten wpis pochodzi z okresu, kiedy dopiero uczyłem się blogować. W związku z tym, proszę o wyrozumiałość i nie zwracanie uwagi na jakość wpisów oraz ich kontrowersyjność. Przepraszam i z góry dziękuję za zrozumienie.
A teraz, proszę, zapoznaj się z opcjami dostępnymi poniżej w ramce lub od razu przejdź do komentarzy.
Drukuj ten post
Podziel się z innymi:
Wyślij Trackback
Przejrzyj komentarze i dodaj własny
Śledź RSS komentarzy- Wykop wpis
Dodaj do OSnews.pl
Dodaj na flakera
Zapisz na delicious.com
Następny wpis: Hosting z atrapą zamiast rzeczywistego procesora


Hm, to fakt. Spam w dzisiejszych czasach to poważny problem. Ja zaliczyłbym pod spam jeszcze newslettery z których nie można zrezygnować.
Jeśli chodzi o spam mailowy to jestem pozytywnie zaskoczony gmailem: sam nie stosuje żadnych zabezpieczeń antyspamowych, na wszelkich forach i serwisach podaję cały e-mail bez żadnych udziwnień typu (at) (na) (skasuj-to-przy-wysyłaniu) etc., a nie dostaję spamu. Nie wiem, czy filtr antyspamowy w googlach działa tak dobrze, czy poprostu mam szczęście.
Co do newsletterów - możesz podać przykład?
Ja także mam Gmaila i nie dostałem nigdy żadnego spamu. Jednak obstawiam, że masz szczęście, ponieważ każda wiadomość uznana jako spam byłaby przenoszona do folderu o takiej samej nazwie.
Pamiętam, że był problem z Heyah.pl - teraz chyba jednak można się wypisać.
W Gmailu w folderze Spam mam tygodniowo 3 wiadomości - wszystkie od Heyah właśnie ;P
Jednak maile, które otrzymujesz/otrzymywałeś od Heyah nie były spamem, ponieważ podczas rejestracji zaakceptowałeś regulamin, w którym była o nich wzmianka (a przynajmniej powinna być).
Spam jest o tyle problematyczny, że nadal jest po prostu tani. Szczególnie ma to zastosowanie jeżeli mówimy o poczcie elektronicznej i botach atakujących bardzo popularne skrypty - efekt skali.
Zgadza się. Wystarczy spojrzeć na ilość spamu zależną od rodzaju platformy - od 0 (blog Charyzjusza Chakiera, portal bblog.pl) do ponad 500 (IT Tech Blog, WordPress).
Co do poczty elektronicznej - najgorsze są reklamy przesyłane mailem na darmowe skrzynki albo newslettery z których dosyć trudno się wypisać.
Ja mam dwie poczty - jedną na darmowej skrzynce, kilka we własnej domenie. Darmową stosuję do wszystkich serwisów wysyłających dużo “spamu”, we własnej domenie tylko do takich portali, gdzie jedyne maile to potwierdzenie rejestracji, przypomnienie hasła itp. Mam także pocztę na Gmail.com, ale ją wykorzystuję tylko prywatnie - prawdę mówiąc prawie nikt nie zna jej adresu. Taka “bezpieczna skrzynka” na przyszłość :D