Dwudniowy krach systemu

06/10/2008 – 21:27

Przedwczoraj wieczorem podczas próby usunięcia kilku z plików z kosza, przez przypadek wydałem polecenie

sudo rm -r /*

Tak się niestety złożyło, że po chwili żadna komenda w systemie nie odpowiadała. “Super!” - pomyślałem - “w końcu i tak miałem ponownie zainstalować system”. A więc wziąłem płytkę z instalatorem (który, według pierwszego czytania miał być instalatorem do Debiana Lenny) i odpaliłem.

Ok, minęło pół godziny, system podstawowy jest już na dysku. Kolejna godzinka, jest i Gnome ;) Gorzej było przy instalacji Firefoksa 3.0 - stale występował błąd o niewłaściwej wersji GTK+. Zrobiłem dosłownie wszystko, przeglądnąłem wszystkie instrukcje jakie Google wyrzuciło na pierwszych dziesięciu stronach, jednak FF 3.0 nadal nie działał jak potrzeba.

Ok, na pewno coś popsułem, ponowna instalacja.

Prawdę pisząc, za drugim razem nic ciekawszego się nie stało - nadal instalacja GTK+ w najnowszej wersji się nie powiodła. Nadal zależności pakietowe nie odpowiadają dpkg. Próba usunięcia pakietów i instalacja najnowszych wersji? O tak, szczególnie że powoduje to usunięcie całego Gnome. No trudno, powtarzam instalację (sic!).

Ok, postanowiłem zainstalować nowe GTK+ jeszcze przez instalacją samego Gnome - niestety nadal systemowi nie pasowała nowa biblioteka - tym razem narzekał na libc6, ale… w pewnym momencie zauważyłem, że podczas instalacji jednego z pakietów w jego nazwie ukazał się magiczny ciąg znaków “etch”… Prawdę pisząc, dosyć mocno się zdziwiłem. A więc, docieram do /etc/apt/sources.list i co widzę? Repozytoria dla Debiana Etch! Zaraz, pomyliłem się i opisałem płytę z Debianem Etch jako Debian Lenny? Otwieram napęd i… widzę piękny napis: “Debian Etch”.

Co dalej? Szybko ściągnąłem Debiana Lenny, wypaliłem na płytę i FF 3.0 śmiga jak nigdy - zresztą nowy Pidgin też ;]

Heh, nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem.

PS. Właśnie udało mi się także zainstalować Alsę ze wszystkimi potrzebnymi mi (i systemowi) dodatkami.

Nie ma jak to przypomnieć sobie te szczęśliwe chwile sprzed roku, kiedy to pierwszy raz instalowałem Debiana i samodzielnie doinstalowywałem całe środowisko graficzne. Stare, dobre czasy ;)

A teraz, proszę, zapoznaj się z opcjami dostępnymi poniżej w ramce lub od razu przejdź do komentarzy.

Drukuj ten post Drukuj ten post Podziel się z innymi:
Podobne wpisy Poprzedni wpis: Blipowe akcje
Następny wpis: Jesteśmy huahai spółki - naszych visite website.please prosimy o kontakt
 

 

Komentarze »

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu, jednak będę bardzo wdzięczny, jeśli zrobisz to właśnie Ty! Zapraszam do wysłania swojej opinii poprzez formularz zamieszczony poniżej ;)

 
Imię (wymagane)

E-mail (wymagane - tylko do wiadomości administratora) (wspieramy Gravatar.com) (Polityka prywatności)


Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Jeśli jest to odpowiedź na inny komentarz, upewnij się, że korzystasz z opcji "Odpowiedz na ten komentarz" - po co rozbijać wątek? ;) Dlaczego jest to ważne?

Czy wiesz, że na tym blogu obowiązuje regulamin komentowania, a sprawy osobiste załatwia się gdzie indziej?

Twój komentarz (mniej miejsca | więcej miejsca)

Uwaga! Na blogu działa system WP-Cache i filtr antyspamowy. Komentarz będzie widoczny z pewnym opóźnieniem (akceptacja przez moderatora lub odświeżenie cache). W obu przypadkach nie należy panikować i wysyłać go ponownie - na pewno trafił do bazy i niedługo się tu pojawi ;) A co jeśli się nie pojawi?



LinkLift

Odpowiedzi trackback na ten post